Jeśli na słowo Corsa, wyobrażacie sobie siedzącego za kierownicą, starszego Pana, przejętego obecną sytuacją na drodze lub młodą osobę w aucie z "korkiem wstydu" w zderzaku, to Wasza wyobraźnia ma imponujące pokrycie w panującej rzeczywistości. Opel zdaje sobie sprawę, że prawie 40 lat historii i niemal 14 milionów wyprodukowanych egzemplarzy to nie przelewki.
Wraz z nową generacją tego miejskiego modelu, musi zerwać z dotychczasowym jego postrzeganiem i rozpocząć nowy rozdział.
Otóż...
Po pierwsze, Corsa to najbardziej popularne auto niemieckiego producenta w Europie, i drugi (zaraz po Astrze) najchętniej kupowany pojazd w gamie w Polsce.
Po drugie, największą grupę nabywców przemijającej właśnie generacji E, stanowiły osoby między 60. a 69. rokiem życia. Po trzecie, Opel ma statystycznie bardzo lojalnych klientów, których długo do nowego mieszczucha nie trzeba będzie przekonywać.
Patrząc na produkt finalny, ponad wszelką wątpliwość śmiem twierdzić - właśnie na podstawie nowej Corsy, że
przejęcie niemieckiej marki przez PSA jest najlepszym, co ją spotkało od lat.